sobota, 30 czerwca 2018

i jeszcze raz morze ... 2014.08.28



Czwartek 28 sierpnia 2014
A zatem kolejny dzionek znaczy się na horyzoncie Spaceruje sobie cały dzionek tu i ówdzie i nie ma co narzekać jest ślicznie. A będzie jeszcze lepiej.  Spaceruje sobie do Mielna  chwila przy morsie spojrzenie na szum fal i wracam przechodząc obok Biedronki. Wracając dzwoni znajoma z Suma że mają już fladry więc szaleje zamawiam z frytkami.  Potem ponownie idę nad morze, karmię mewy i podziwiam szum fal.  Tradycyjnie mocze spodnie bo nie mogę się oprzeć więc wchodzę w spodniach do morza, chociaż mam wysoko podwinięte fala i tak robi swoje…
 
Jutro Trzeba będzie jechać do domu…
Syn  właścicielki pomógł mi i kupiliśmy bilet na jutro na autobus  wole zapłacić ciutek więcej żeby mieć pewność ze pojadę.
Super dziś pogoda  druga smażona fladra przewidziana jest na 18. Potem małe byczenie się na Łóżku ale tylko chwilę bo czeka mnie wspaniała uczta kolejny zachód słonka. Liczny jak zawsze…


Jestem Wariat i jem jeszcze raz smażoną fladrę, jakbym się chciał najeść. Na zapas..
 Potem robię małe pożegnanie.. z załogą SUMA


Wtulasz się w poduszkę
mój kochany aniele
przykładając głowę
pomiędzy moim snem a jawą jutra

Strzeżesz moje myśli
co pulsują pod powiekami
by nie niosły strachu
tylko życiodajne kolory

Stajesz przy moich bólach
 kiedy życie daje mi w kość
 Szepczesz dobre słowa
gdy nie umiem sobie poradzić

Podnosisz po upadkach
grozisz palcem gdy idę w złą stronę
Trudną masz pracę aniele
dziękuje ci za nieziemską robotę

A teraz śpij dobrze
przytul głowę do poduszki
tym razem to ja będę czuwał
śpij , tylko nie chrap zbyt głośno….

 brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz