sobota, 30 czerwca 2018
spacerkiem ... 2014.08.27
Środa 27 sierpnia 2014
Wstaje rano jakiś taki sam nie wiem potem udaje się na mały spacerek tu i tam.
Tm razem idę w kierunku Łazy – tam jest taki kanał łączący jezioro Jamno z morzem. Idę i idę plażą , trochę się dłuży ale docieram do tego kanału ciekawe takie coś opalikowany przesmyk z morza. A w środku zielona woda, oczywiście takie sprawia wrażenie… kanał ciągnie się kawałek do tego jeziora
Po drodze są przegrody zapobiegające nadmiernemu przelewaniu się wody.
Wracam ulicą. Zaraz po wędrówce ląduję przy smażonej rybce. Dziś karmazynek, coś fladra wyłapana albo nie wiadomo czemu jej nie ma. Jedni mówią ze sztorm inni że wyłapana inni coś tam jeszcze..
Po innych barach są ale to wszystko z lodówki (pomrożone)
Nie ma to czy tamto. Najważniejsze wziąć się za siebie…. I spokojnie odpoczywać.
Oczywiście dziś idę na spektakl „ zachód słońca” Natura dziś pięknie pokazała pomarańczowe kółeczko jak zasypia w falach….
Gra na skrzypcach pijany muzyk
który wypił za dużo samotności
i teraz ciągle wygłasza smutne nuty
topiąc je w swoim żalu…
Rybacy płyną na fali
bez większej nadziei na powodzenie
Kreślę na niebie oddech mej tęsknoty
choć daleko stad do Ciebie
Ciemne piwo pozwala zapomnieć
o tym czego pragnie dusza
niszczę listy ze skargami do Boga
bo i tak nikt tego nie czyta…
Czas płacze przy skąpej melodii
mewa wypatruje swego obiadu
A ja już nie wiem na co mam czekać
chyba zamówię kolejne piwo…
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz