piątek, 22 czerwca 2018

czwartek 2013.05.09

 9 maja 2013
Taki sobie sympatyczny dzionek, choć rano było troszkę chłodnawo, to się ociepliło. Spacerowałem chwile po osiedlu. Odwiedziłem "Biedronkę" w celu zrobienia zakupów.
Po za tym nic szczególnego się nie dzieje
Po obiedzie mała drzemka wywołana chyba zmianami ciśnienia i tym ze na dodatek idę do pracy na nockę...

Maszerują równym rytmem
kroki pracującego tłumu
jak korale nawlekają się na nici chodników
śpiesząc się na kolejny autobus

Trybiki kręcą się rytmicznie
zegar tyka ozięble
nie mając żadnych skrupułów
odmierza krople potu i bicie serca

Na krzesełkach wiercą się sekretarki
przymilając się do szefów
ci wyzyskują sobie podległych
żeby tamci uważali się za poniżanych

Karuzela z niespodziankami
kręci się dookoła
czarne przegrywa białe wygrywa
albo na odwrót zależnie od humoru

Koszerną wódkę popijają bracia
przy politycznym stole
uchwalą dobrobyt społeczeństwa
i cenę zmarnowanego chleba

A szyderczy los
tylko czeka by ktoś się przewrócił
ma ochotę kogoś kopnąć w tyłek
i dla hecy nie wypłaci mu odszkodowania...

brzdek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz