sobota, 30 czerwca 2018

at taki zachodzik mniam 2014.07.09


Środa 09 lipca 2014
 
Wstałem koło 7.30, ale mimo to leżę nadal. Dopiero koło 9 jem śniadanko i idę  podeptać piasek na plaży.   Poleguje troszkę na przemian moczyć nogi w wodzie… kocham szum fal.

                                       

Po zjedzeniu rybki tradycyjnie już u „Pirata” idę na mały spacer idę i idę bo chce dotrzeć do samego Mielna czyli pozdrowić  „morsa”    trochę mi to schodzi bo  ten pomnik jest prawie na samym końcu tej alejki. (około 3,5 km) posiedziałem chwile i idę dalej do sklepu po papu.
Docieram do „Biedronki letniej” która ma być sezonowo ludzi chyba więcej niż na lotnisku w Singapurze. Ale co tam kupuje to co najbardziej potrzebne i już wracam do domku.
Tu chwilkę odpoczywam i idu na rybkę do „SUM-a” swoja droga to znajoma obiecała mi ze jak się pokaże flądra to mi usmaży. Super. Po konsumpcji idę podziwiać zachodzik słońca. Śliczny
Kiedy słońce dociera do horyzontu  z linią morza jest kółeczkiem, potem  robi się taki „dzban”  później „kwadratem” a na końcu połówka koła chowająca się w wodzie rewelacja naprawdę!

                                                 

Dzisiejszy mecz jest kolejnym półfinałowym przepychaniem piłki po 120 minutach Holandia Argentyna 0:0  i Karne , tym razem szczęście sprzyja Argentyńczykom i wygrywają 4:2

Ślady na piasku zostawiam
wraz z cichym wyznaniem
a potem patrzę jak morska fala
zje je na śniadanie

Na dnie morza leżą bursztyny
wśród setek  barwnych kamieni
zabieram dla Ciebie łzy morza
by wymienić je na garść pocałunków

Słońce czyta mój horoskop
pisząc list na mych plecach
może to recepta do apteki
albo świeżo upieczony wiersz…

Niezwykłe opowieści przynoszą fale
Ich szum pachnie wolnością
Może pomiędzy krzykiem białych mew
Usłyszysz ze ja kocham Cię…


brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz