15 stycznia 2013
Dzis mogłem sobie spokojnie poleżeć troszkę. Po południu pojechałem na dworzec żeby kopić bilet bo we czwartek raniutko wyjeżdżam. Niestety bilet jest droższy niż ostatnio jak kupowałem.
W powrotnej drodze wstępuję do biedronki na zakupy.
Wieczorkiem o 20 gram na Radiolatkach.
Zapatrzona w malowany świat
pijesz gorzka herbatę
bo nie masz ochoty
być szczęśliwa pozornie...
Sumienie ugniatają drobne grzeszki
gnębienie ludzi odbija sie czkawką
krzywdy innych lekko kłuja w boku
łokcie bolą od częstego rozpychania na boki
Tron sukcesu zaczyna cie uwierać
noce bywają jakieś niespokojne
piwo jest kwaśne i pełne goryczy
czekoladki tracą ważność przydatności
Nie cieszy Cie nic
bo nie ma już przed kim zwyciężać\
Nikomu juz nie chce sie Ciebie podziwiać\
bo widać tylko fałszywą iskrę w oku
Rozmywają sie farby na deszczu
chłodem wieje spod drzwi serca
czemu boisz sie patrzeć na swoja drogę
zamykasz oczy by nie widzieć gdzie ona prowadzi...
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz