14 stycznia 2013
Po powrocie z pracy nie kładę sie do łóżeczka ponieważ mam iść do kolegi na 12 Zatem zjadam jakieś śniadanko i przygotowuje sobie narzędzia. Wychodzę o jakiejś 11.
Mam do wymiany wkłady grzejne w piecu. Kolega kupił ale jak się okazuje sa troszkę gabarytowo większe, wiec zajmuje mi troszkę czasu nim je układam we wnętrzu pieca.
Potem jadę załatwić sprawę w Orange. Dałem sie wkręcić jak dziecko na ubezpieczenie. W grudniu zadzwonili do mnie ze maja dla mnie ubezpieczenie, no to mówię temu gościowi ze nie chce że dziękuje itd, ale on swoje ze sie przyda ze trzeba. Ze nie muszę od razu sie decydować dopiero jak przyjdą papiery mam 30 dni żeby sie wycofać że to nic nie kosztuje.
Mówię dobra, zeby mi gosc dał spokój. Papiery nie przychodzą, za to dostaje fakturkę większa o 30 zł! Oczywiście chodzi o to ubezpieczenie. Wiec w tym Orange mowie ze tego nie chce i ze proszę mnie wykreslic. No to oni mi mowie żebym zadzwonił do głównego bióra obsługi. Dzwonie, mówi od nowa co i jak, a ta mowi mi że nie moze bo ja muszę zadzwonić do ubezpieczyciela.
To ja jej mówie ze nawet nie wiem jaki to ubezpieczyciel bo dokumentów nie dostałem. W koncu ona sama mnie łączy z kobieta od tego ubezpieczenia.
Mowie tej pani co i jak i ze dokumentów nie mam i nie chce zadnego ubezpieczenia, a ta mi:" Panie Damianie ależ proszę poczekać na dokumenty moze jak pan przeczyta to pan zechcer, sprawdzi pan nasza oferte"... , i nawija mi co tam za te 30 zł mam. ja spokojnie czekam jak skończy i nadal mówie: Prosze Panią prosze mnie skreslic , bo nie chce tego ubezpieczenia, A ona od nowa ale dlaczego pan nie chce skoro pan jeszcze nie czytał dokumentów.
To jej grzecznie mówie że nie chce bo mnie nie stać na wydawanie kolejnych 30 zł co miesiac.. A ona dalej swoje o tych warunkach. To sie jej pytam czy przyjmie rezygnacje czy nie.. Ona: Prosze sie nie denerwować pan oczywiście decyduje, a mogę wiedzieć czemu pan niechce tak dobrych rozwiązań... to mowie ze mnie na to nie stac i juz. To ona mówi, zatem proponuje panu ubezpieczenie za kwote 15 zł/mies . Ja już normalnie nie wytrzymuje i po wysłuchaniu oferty mówie:- Czy nie mówię wyraźnie? Nie chce zadnego ubezpieczenia. A ona ze wyśle mi dokumenty na te 15 zł żebym sie zastanowił.. Jak tu ma sie człowiek nie zdenerwować.
Mówię ze nie chce i pytam sie czy to sie nagrało bo mogę jeszcze powtórzyć 3 razy.
W końcu kobieta daje za wygraną i pyta sie mnie" "chce pan odwołac ubezpieczenie czy zrezygnować.?
Jestem załamany. Muszę wysłuchać oczywiście obu regułek i to ze skupieniem. żeby sie nie pomylić. W skrócie okazuje sie że odwołanie to że nie chce byc ubezpieczony z dniem dzisiejszym i wrócą mi kasę ( moze) a to drugie to rezygnuje po upływie miesiąca i 30 przepada. krzyczę do słuchawki ze odwołuje i chce pieniążki z powrotem.
Uf...... Kobieta niepocieszona mówi ze przyjęła . Koszmar 30 minut walki o racje .. Po 2 godzinach przychodzi sms ze rezygnacja została przyjęta i ze beda mnie "chronić "do kończą okresu rozliczeniowego.
Wariactwo juz sam nie wiem co ta babka namieszała. oby nigdy juz do mnie nie dzwonili z taka oferta..
Z chęcią ubezpieczę sie od takich natrętów...
Płaczesz nad wczorajszym dniem
ze nie umiałaś wykorzystać szansy
Nie schyliłaś się na łące
po czterolistna koniczynkę
Żal Ci też gwiazd co spadały
że nie powiedziałaś im o marzeniach
być moze by się spełniły
i teraz byłabyś szczęśliwa
Smucisz się że nie zbierałaś muszelek
ani pięknych bursztynów na plaży
a może maleńkie leśne kamyczki
przyniosłyby Ci wiarę w nadzieje...
Boisz się tez patrzeć w kolejny dzień
bo nie wierzysz w bramę krzyża
Jutro pachnie tylko starością
po niej śmierć i nic więcej...
Zapatrzona w zasmucona noc
szukasz odpowiedzi dla swych myśli
w sercu czujesz swą pustkę
i nie wiesz co pisać w pamiętniku...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz