4 marca 2013
Spokojnie dzień sobie płynie a ja mam parę spraw do załatwienia.
Coś mnie dziś głowa boli i czuje sie jakoś niepewnie, mam nadzieje ze nie dobiera sie do mnie żadna choroba.
Ale nie poddam się w domku robię pranie a potem znowu walczę z netem. Tym razem dzwonie do Netii i żale się. Tym razem przyjmują zgłoszenie i dostaje sms ze Będzie naprawione do 48 godz.
Koło 16 godziny wydaje mi się ze już jest dobrze Internet dział i mnie nie wywala. Cieszę sie, że jutro będę mógł grac na radio....
Połamana sztacheta od płotu
drży cicho, bo chciałaby
by sąsiedzi sie pojednali
i zakopali topór wojenny
Przez płot przelatują wyzwiska
Spotykają się różne prawdy
w walce o swoja słuszność
i nieokiełznane żale
bez prawomocnych wyroków
Granice przyzwoitości dzieli na dwa światy
dwie klatki wściekłych charakterów
które szukają czasu do walki
by poszczekać na siebie nawzajem
Płot trzeszczy od nadmiaru wrogości
podkreślając poglądy polityczne
Nie chciałby juz dzielić, ale łączyć
Lecz czy wcześniej nie runie
przesiąknięty nienawiścią?
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz