30 stycznia 2013
Wracam do domu lekko zmęczony i szukam schronienia dla mych snów. Trzeba sie położyć i odespać troszkę.
Po południu zajmuje sie drobnymi sprawami. Idę tez na zakupy. Ogólnie nic mi się nie chce Na dodatek pogoda jest marna pogoda jak na koniec stycznia
Wieczorkiem gram na Radiolatkach od 20-22
Zamilkło błogosławieństwo słowa
nad nieokiełznana dolina
zmęczone życiem powieki
szukają rajskiej bramy
cisza całuje stopy
strapione codzienną wędrówką życia
Różaniec zamknięty w dłoniach
modli sie spokojnym sumieniem
Słychać wyraźnie kroki
orszaku co przyszedł po dusze
Anioł stróż pije spokojnie herbatę
pozwalając ciału delikatnie zasnąć
Kolejny liść spadnie z drzewa
Noc po kryjomu zdmuchnie świeczkę
Zatrzepoczą skrzydła wolności
zaskrzypi stara brama dla nowego życia....
brzdek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz