31.stycznia 2013
Jakoś tak nic mi sie nie chce, troszkę gram chwile a komputerze, ale i to nie idzie mi dobrze. Myślę sobie że to może jakieś wahania pogody powodują takie nastroje.
Może zwyczajnie sie starzeje albo kto go tam wie. Nawet udaje sie na maleńki spacer połączony z zakupami ale tez jakoś odbywam go bez wyrazu.
Wieczorkiem znowu siadam do sterów radiowych i gram tradycyjnie od 20-22
Na rynku starego miasta
przywiązane do pręgierza
płaczą ludzkie cnoty
skazane na wygnanie
Najpierw obija je batogami
wyśmieją powytykają palcami
potem obedrą z szat godności
i wyrzucą na kupę gnoju
Tłumy powiwatują sobie troszkę
pomachają transparentami
o równości tolerancji
i sobie rozumianej wolności
Resztki świętości zapakują w kartony
i odeślą do Watykanu jako pamiątki
A potem pójdą do knajpy do spowiedzi
by w piwie obmyć swoją dusze i ręce...
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz