18 stycznia 2013
Nie musiałem się zrywać wcześnie, więc mogłem sobie poleżeć trochę dłużej bo w końcu jestem na małym odpoczywaniu. Ciesze sie z Wyjazdu bo mówią ze teraz w Krakowie mamy smog i jest nie fajnie, a tu nawet jest znośnie choc ciuek zimno
Wieczorkiem idziemy z Ewką do jej rodziców przygotować 18-nastkę Przemka która bedzie jutro.
Pomagam przy krojeniu warzyw i innych rzeczy.
W bydlęcym wagonie
zamykasz swe zwierzęce instynkty
żeby Twe dzikie żądze
nie wyrwały się do rzeczywistości
Gnasz przed siebie
byle najszybciej zdobyć kolejne szczyty
Wydźwignąć się na piedestał sukcesu
bo stąd widać lepiej...
Ostrzysz swe pazurki
nieokiełznanej tygrysicy
by w jednej chwili z galowego mundurku
pożreć pożądliwie swą ofiarę...
Po całym dniu porządnej kobiety
wypuszczasz z klatki
swoje piętno grzechu
dając mu poznać namiętności serca
Noc pisana szaleństwem należy do Ciebie
Czas nie goni Twej przemiany
Nad ranem znów wdziejesz strój anioła
a diabła przywiążesz do przydrożnego słupa....
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz