19 marca 2013
Dziś mam kolejny dzień wolnego wiec trochę przytulam sie do pralki i robie pranie.
przepisuje nadal wiersze i robie trochę porządków na kompie.
Wieczorem znowu staje sie prezenterem radiowym i puszczam różnorodne utworki, tradycyjnie dwie godzinki
Rozchorował się dzień
poszarzało się na niebie
zrobiło sie dziwnie pustawo
i spadł zimny deszcz
Zakaszlała nostalgia
przywołując stare wspomnienia
wiatr rozwiał włosy z melancholią
pisząc w duszy smutny list
Zapętliły sie myśli w głowie
niemrawe powietrze usnęło od niechcenia
czas oddychał przeraźliwie wolno
sumienie zamilkło ogłaszając strajk
Wzrok utknął na beznadziejnym szczególe
pustka zapukała do bram
Zycie odbiło sie czkawką od podłogi
może jutro będzie lepsza pogoda
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz