7 styczeń 2013
wracam z pracy lekko padnięty i nurkuje do łóżeczka. Śpię jak zabity a potem resztę dnia sie jako tako plątam.
Wieczorkiem o 20 gram na Radiolatkach.
Ojcze nasz który jestes w niebie
Lepiej tam pozostań
i wlóż słoneczne okulary
by nie raziły cie nasze grzechy
Świec sie imie Twoje
i bądz wola Twoja
bo tu wszystkie świetości
zostały sprzedane
i pieniadz rzadzi nami
Jako w niebie tak i na ziemi
można kupić kwatere na ksiezycu
i uran co niesie smierć...
Chleba naszego powszedniego
daj nam dzisiaj
bo ludzie wola dzierżyć kamienie
i obdarowywać się złem, nieszczęsciami i krzywdą...
Odpuść nam nasze winy
bo my nikomu nie oopuszczamy
zazdroscimy i łakniemy dobra innych
i potykamy sie o własny egoizm
Nie wódz nas na pokuszenie
ale nas zbaw ode złego
No chyba ze my zdołamy Ciebie kupic
za purpure i inne zaszczyty
grono słuchaczy i zwolenników polityki...
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz