15 marca 2013
Jestem lekko padnięty po nocnej zmianie wiec kładę sie do łóżeczka odespać miniona noc.
Po południu idę na mały spacer by popatrzeć jak zima nie pozwala wiośnie wejść w nasza codzienność\
Za parę dni mamy wiosnę a tu biało.
Musze sie wziąć za przepisywanie wierszy zamieszczonych na blogu tak by je mięć na własnym kompie...
Wieczorkiem oglądam troszkę telewizje czyli kolejny odcinek opowieści o Annie German.
Kwadratowe myśli
przechodzące miedzy blokami
myślą tylko o codzienności
i zalęgających podatkach
Wyprasowane na kostkę
układają misterny plan
jak przetrwać cały miesiąc
licząc że troszkę zostanie na cukierki
W kolejkach nieustanne narzekania
na rząd i podwyżki
na krzyczące z bólu zdrowie
i rzucające się pod nogi kłody
Ida tak ludzie z klapkami na oczach
dźwigając swe życie na plecach
nie mają czasu by sie zatrzymać
by dać ciału i sercu odpocząć
A dookoła życie się budzi
i śpiew ptaków juz słychać
wiosna z uśmiechem chce wyjść do człowieka
choć zza jego myśli wcale jej nie widać
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz