poniedziałek, 26 marca 2018

i tak dalej... 2013.03.14

14 marca 2013
Dzień mija spontanicznie choc pogoda nie dopisuje jak na marzec. Media non stop podają co dziś zrobił Franciszek, do kogo dzwonił i kto mu wysłał juz gratulacje.
Po za tym czas leci pomaleńku a ja na noc zapycham do pracy

Krzyczy biała kartka
pod naciskiem niepewnego pióra
które chce wykrzyczeć bunt
szalejących w głowie myśli

Pochylone lekko słowa
kreślą się nawzajem
prowadząc cicha wojnę
o to które z nich są ważniejsze

Krzyczą wyrazy bez składu i ładu
niczym polityczne slogany
rzucane przekleństwa
gonią poskręcane prawidła

stek nieuporządkowanych liter
tworzy wielki maraton do nikąd
Tabuny dzikich koni 
miętoszą kartkę swoim galopem

Nagle zmęczone pióro
wypada z reki autora
On też ma tego dość
już sam nie wie co pisze i po co..

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz