21.lutego.2013
Nie ma to czy tamto wstajemy rano i z Ewką jedziemy do Gdyni. Tu kupujemy bilety na dalsza podróż do Torunia (z przesiadka w Bydgoszczy).
Zimno szaro, ale docieramy jako tako. Odsypiamy lekko poranek i potem idziemy na spacerek po okolicy.
Przy okazji dowiedziałem sie ze jestem głupszy od papieru toaletowego, tylko nie wiem czy takiego w kwiatuszki czy zwykłego szarego... ot podobno w każdej bajce troszke prawdy jest....
Rozsypał się domek z kart
układany skrupulatnie
Nie wiesz czy to powiał wiatr
czy krzyknęło zmęczenie materiału?
porozrzucał los twoje sprawy
i ciężko Ci się z tym pozbierać
zamykasz się we własnym kacie
nie chcesz patrzeć na to wszystko
Ktoś wiesza na sznurku
wszystkie Twoje grzeszki
by zasłoniły jego poczynania
i ochroniło przed widokiem podglądaczy
Bojąc się walczyć o sprawiedliwość
wywieszasz białą flagę
akceptując wszystkie postanowienia
dla świętego spokoju
Lecz jak żyć w takim świecie
gdzie bliscy patrzą wrogo?
szukają jak odnaleźć swoje zyski
a za niepowodzenia szukają winnego,...?
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz