20 lutego 2013
Nie ma lekko trzeba coś zrobić, więc plątam się po domku, potem troszkę spaceruje i takie tam. Wieczorkiem idziemy do Magdy i Irka, bo wiadomo trzeba cos pogadać.
Przy okazji Patryk wciąga mnie bym pograł chwile z nim na komputerku.
Kiedy wracamy zabieramy się za pakowanie
Zmęczone oczy płaczą przez sen
bojąc się nienawiści świata
wojen, co nikomu nie dają nic
głodu i biedy, co wołają śmierć po imieniu
Drży serce, co widzi czarny krzyk
niemocy krzywdzonych dzieci
Świat, co zagładzie chce iść
i pieniądze zamiast źrenic człowieczych oczu
Płomień, co trawi ludzki grzech
pustka, co wygnała uczucia
chciwość pychę, co pielęgnują zło
sumienie zgniło z braku wody życia
Pijacki śpiew kibiców krzyk
przypomina o nocnej rzeczywistości
na szczęście to tylko sen
a może zapowiedz apokalipsy
brzdek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz