10 stycznia 2013
Po powrocie z pracy miałem zamiar poło żyć sie na chwile żeby pospać, ale przypomniało mi sie ze przecież dzis maja przyjsc do kablówki.
No i przyszli koło 10.30. Okazało się ze cała ta zmiana jest spowodowana przejęciem mojej wcześniejszej kablówki przez nowego operatora. Wiec bedzie nowy kabel kładziony i nowy dadzą mi dekoder.
Zatem od nowa wiercenie w ścianie i przeciąganie przewodu po całym pokoju. Rany kasza jakbym wiedzial ze takie zamieszanie to pewnie bym sie nie decydował.
Zmienili ten dekoder, chwila instrukcji co i jak i poszli. Mogłem sie wtedy położyć już spać. i odpocząć po pracy.
Nadal mnie dziś cos jeszcze gardziołko pobolewa wiec nie gram dzisiaj.
Odpoczywam sobie w łóżeczku i nie narzekam.
Zbiega ze wzgórza melancholia
gnana przez wiatr
przynosi westchnienia późnej jesieni
za promieniami słońca..
Zakopała sie w śnieżnej zaspie
bo dozorca z lenistwa
nie odśnieżył chodnika
i teraz wspomnienia mają dreszcze...
Malinowa herbata pachnie lekko
gorącymi pocałunkami
letnim zawrotem głowy
i nadzieją na rychła wiosnę
Przybywa dnia co niesie radość
z odsieczą na samotność
Delikatność poranka otwiera szeroko oczy
licząc na to że nie będzie zbyt mroźnie...
brzdęk.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz