piątek, 23 marca 2018

ot tak jakoś nie chce mi się nic..2013.01.10.09

9 stycznia 2013
wstaje rano jako tako gardziołko jeszcze boli, ech jakoś nic mi sie nie chce...
Tak jakoś plątam się po domku robię jakieś porządki i takie tam pierdołki domowe.
Po południu jakoś łapie mnie mały sen może to  zmęczenie chorobowe, ale dobrze bowiem dzis idę na noc do pracy...


Karawana słów 
brnie przez pustynie milczenia
niosąc dobre słowo
tam gdzie za uśmiechem chowa sie fałsz

Chciwe spojrzenie mierzy ofiarę
szukając w myślach czyjejś krzywdy
przeliczanie wszystkiego na zyski i sławę
Modlitwa nocy przeradza sie w lament

Ramionami krzyża targa wiatr
Politycy kłócą się o jego cień
bo jednym pomaga innym zasłania widoki
Wiec pod jemiołą całują sie na pokaz...

Kalendarz odmierza czas do końca świata
znacząc wielkie promocje na czerwono
Wtedy sprzedaż świętuje zyski
i gospodarka rusza do przodu...

Dookoła brak prawdziwej wody
substytuty szczęścia mamią błyskotką
fatamorgana spełnionych marzeń
pozwala wierzyć że tak jest najlepiej...

brzdek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz