2 września 2012
Kolejna dnióweczka- tym razem moja zmiana i muszę spędzać całą niedziele w pracy a szczerze to mi sie to nie uśmiecha. Ale nie mam zbyt wiele dopowiedzenia i pracuje tak jak trzeba.
Po powrocie z pracy jem obiadokolacje. Nic więcej mi sie nie chce. Kładę się zatem spać...
Wychodzisz na ulice
w wyzywającym tempie swoich barw
Z dekoltem po pępek
rozpoczynasz kuszenie Jezusa
który jest z każdym z nas
Ocierasz się o spojrzenia facetów
budząc w nich myśli pożądania
kręcisz zadem jak płachta na byka
czując jak aniołowie zakrywają oczy
Czerwienia podkreślasz swój ogień
kusym ubraniem wskazujesz cel
bawisz się zmysłami innych
Zbiera się ze wstydu na deszcz
Jedni faceci się oblizują
inni wyją do księżyca
czujesz się zwycięzca nad nimi
nad ich pragnieniami
Są tacy co pukają się w czoło
mówiąc ze jesteś zwykłą suką
z wielkimi potrzebami
lub towarem spod lady
Czy to jest kuszenie Jezusa
i kto tu jest przegrany
faceci co gwizdają
czy Ty, przegrałaś z własnym ciałem...
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz