3 września 2012
Dziś myjąc ręce zauważyłem ze z piecykiem łazienkowym coś się dzieje.
Jest coś nie tak raz się zapala gaz raz nie a jak się wodę zakręci to on się nie gasi od razu.
Aż o którejś godzinie zrobił bum.. Aż spadła osłona, a z kranu polała sie rdzawa woda.
Normalna kaplica i reanimacja nic tu nie pomoże.
Trzeba będzie kupić coś nowego
Szybko poszukałem w internecie specjalistów i udało mi sie umówić na jutro na wymianę pieca.
Resztę robót łazienkowych wstrzymano.
Dziś idę na nockę do pracy.
Noc krzyczy nagością
Twoich nieokiełznanych snów
w których zatapiasz swe pożądanie
kołysząc się w swych marzeniach
nie szukasz cichego odpoczynku
po ciężkim dniu w pracy
lecz ognia dla zmysłów
by zaspokoić swoje niebo....
A Rankiem nie chcesz otwierać oczu
by nie zniknęło wszystko
Twa duma siebie i żar
który wypełnia Twój męski świat...
I cały dzień chodzisz zbłąkany
myślami szukasz ucieczki w sen
Nie patrzysz na kobiety jak facet
bo tam lepsze czekają na ciebie
Żyjesz tylko marzeniami
z ulotnych mgieł
Nie umiesz żyć prawdziwie, dążyć do celu
Uważasz że masz wszystko po zamknięciu oczu
Tylko czy tak mamiąc siebie
możesz być szczęśliwy
Czy na jawę możesz poczuć jak smakuje życie
i czym naprawdę jest miłość?
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz