niedziela, 4 lutego 2018

wtorek. 2011.12.06

 6 grudnia. 2011
Dzień świętego mikołaja, czyli budzimy się a pod poduszką znajdujemy drobne upominki od świętego biskupa. Oczywiście przy założeniu że byliśmy grzeczni. Bo jeśli nie to moze na nas tylko czekać rózga. Ja nie wiem  czy sprostałem zadaniu , bo tuz obok łóżka znalazłem mandarynki i czekoladę  to chyba znaczy ze nei było aż tak źle.
Potem troszkę załatwiań  domowych i nie tylko.
Po obiedzie malutka drzemka, a potem ide do pracy na noc.

       Witaj majowy zapachu życia
       szeleście słów zwiastujących oddech serca
       powiewie wolności
       wietrze  co jak odźwierny nieba
       otwiera drzwi raju...

              Przed twoja duszą nie pozostają samotne
              perły  życia które osierocił czas
              Mówisz do nich czarodziejskim wierszem
              by mieniły sie blaskiem na nowo....

       Spisujesz historie czasu
       sercem odnawiasz muzykę murów
       wskrzeszasz życie minionej epoki
       domalowując skrzydła zapomnianym aniołom

              Jesteś kolejną kolędą
              zwiastującą narodzenie świata na nowo...
              piórem uniesionym na pochwałę dzieł minionych
              wiosen które kwitły barwami rzemiosła....

       Spowiedniku sumienia ziemi niczyjej...
       kronikarzu zręcznych dłoni
       które chwalą dzieła najwyższego...
       piastunko baroku renesansu i piękna...

              Kłaniam się delikatnemu tańcowi pędzla,
              co jak artysta budzi pieśń chwały...
              Cóż ja ...napisze słów kilka co przeminą...
              A Ty pozwalasz oddychać na nowo
              murom co mają długa pamięć historii.......

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz