11 lipca 2012
Wstajemy skoro świt, a moze przed. Wybieramy się dziś do Wilna. na małe zwiedzanie z Piotrkiem.
Miasto Mickiewicza, jest bardzo bogate w zabytki. Zwiedzamy kościoły i cerkwie. Oczywiście kłaniam się też Matce Boskiej Ostrobramskiej...
Zachodzimy też do restauracji na obiad, ja zjadam jak to mówił kelner świninę. Potem zwiedzamy jeszcze Katedrę Wielką i potężna budowle
Na wychodzenie na górę "Trzech krzyży" brakuje nam siły,chcemy jeszcze zwiedzić Troki. Niestety kiedy tam docieramy Okazuje się ze tu są jakieś zawody i wszystko jest pozamykane i nawet nie ma gdzie zaparkować.
Do domu wróciliśmy późnym wieczorem.
Jednak zastanawia mnie dlaczego Litwini nie lubią bardzo Polaków, kiedy słyszą coś po polsku dziwnie są jacyś niechętni... Ech... o co w tym chodzi tonie wiem...
Po słowach Mickiewicza
i szacunku Słowackiego
Kroczę uliczkami
wprost do Ostrej Bramy
by pokłonić się ukochanej Matce
tej od blasku słońca
i spokojnej nocy
co nieustannie błogosławi dobrocią
Patrze na modlitwy pamiętające historie
i krew pierwszych męczenników za wiarę
Tu sławi się Boga w prawą stronę
Ale szacunek pozostaje ten sam
Tu za każdym rogiem ulicy
czas zatrzymuje się w miejscu
wąskie uliczki odbijają się echem serdeczności
i dobrze skrywają samotność
A ponad głową słychać szepty
Adamowych wersetów
Litwo Ojczyzno moja....
Matko co bronisz nieba w Ostrej Bramie....
brzdęk....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz