środa, 7 lutego 2018

ot takie odpoczywanie 2012.07.10

10 lipca 2012
Dziś pogoda troszkę słaba bo pada zatem przesiadujemy w domu. Olga robi pizze bardzo pyszną zresztą.
potem idziemy na mały spacerek i takie tam pogaduchy

Zamyśliłem się nad głodu bułką
co nuciła smutną nutę
by podrażnić mą tęsknotę
za wolności szumem wiatru

Kolejny list urwał się z pamięci
gnany żalem do wspomnień
w ustach poczułem gorzki smak
niedokończonego piwa  
i drgająca łzę

Na kartce papieru
pomiędzy koślawymi słowami
pozostawiłem kałuże smutku
po której nie płyną żaglówki wiary...

Cisza przez noc woła sprawiedliwości
rozliczenia się z przeszłością
żąda zadośćuczynienia za niedokończone sny
i wypłatę odszkodowań za upadki

Podzieliłem się posiłkiem i myślami
z małym stadem gołębi
nikt nie chciał słuchać mych narzekań
więc może tak, zrewanżuje sie przyjaciołom nieba.

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz