czwartek, 8 lutego 2018

i teraz do Giżycka 2012.07.12

12 lipca 2012
Niestety Ewka kończy swoje wolne, odprowadzamy ja na dworzec a ja po obiedzie  jadę do Piotrka do domu na parę dni.
Po południu idziemy całą gromadką idziemy na spacer do Giżyckiego Portu.

Nakrywasz do stołu
konwaliowy stół 
Malowany pod słowiczym dębem
wianuszek nadziei

Chcesz ucztować razem z życiem 
nadejście Twojej kolejnej wiosny
błękitne chabry tańczą walczyka
porywając do zabawy maków czar

Uchylone niebo słucha Twych słów
pisząc dla Ciebie serenady wiosny

Na danie główne  rosół szczęśliwych chwil
i nadzieja w radosnym sosie
sałatka z pocałunków i snów
i serniczek z czarodziejskich słów....

Tort będzie o smaku
kwitnącego kasztanowca
ozdobioną czterolistną koniczynką
i przyjaźni kluczem.

Otworzysz szeroko oczy 
by zaprosić tych co pomagają Ci w żniwach
wypuścić swą wolność do nieba
by szeleściła wśród obłoków

A po smacznej kolacji
rozsiądziesz się zwyczajnie na ziemi
i w oczekiwaniu na poranne słońce
zakwitniesz na nowo barwami życia....

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz