poniedziałek, 19 lutego 2018

walka o karpia 2012.12.20

20 grudnia 2012
Wstaje rano jakoś ak nie bardzo wiem za co sie zabrać , ale robię najpierw małe pranie a potem sprzątam łazienkę. Ide do tesco kupić rybe na Święta - konkretnie karpia, kolejka straszna, przychodzi nam stać koło 1 godzinki. Oczywiście jak co roku odchodzą tu sceny  nerwowe, bo oczywiście znajda sie tacy którzy za wszelką cene chca sie wkręcić do kolejki udając że stali. I jak ma sie to do świąt?  No cóż miłości nie da się tak nauczyć, bo jesli w grę wchodzą interesy czy nasza korzyść to miłość można schować do kieszeni...
Ech życie...
No dobra wracam do rzeczywistości i  ide do pracy na nockę...

Słońcem przytulam Twój uśmiech
zbudzony po krótkiej nocy
potem patrze jak rodzi się lekko
pocałunek szczęścia na powitanie dnia

Chce Cię kochać miła
spacerując przez życie
Wtulam w Twoje ręce
rozpływające sie marzenia
a Ty dotykaj miłością moją duszę

Drży nasza tęsknota na wietrze
gdy czas na chwile
zasłania niebo chmurami rozstania
lecz wierzymy że nasze drogi
znów sie splotą przed zmierzchem



brzdek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz