poniedziałek, 19 lutego 2018

ukamienowana wiara? 2012.12.26

26 grudnia 2012
I tak ukamienowali Szczepana....  
Kolejny dzień Świat, tym razem z zastanowieniem sie nad pierwszym męczenikiem za wiarę...

I tak sobie myślę gdzie owa  wiara podziewa sie teraz? Wiara w miłość w zmartwychwstanie, która w naszych sercach powinna mieć swoje Betlejem...  Czy i oina została skomercjalizowana?
Miłość i to co wynika z naszej wiary zostało zepchniete na dalszy plan, Rozumiem że w obecnym świecie przytłacza człowieka wiele problemów i zmartwień i choćby sie chciało to czasu i myśli do tego brak.
Ale właśnie od czego sa kapłanie, duszpasterze, ano od tego żeby pomóc duszom paść sie i czerpać z miłości bozej z Bożego Słowa... 
Ale niestety tu tez nie jest tak jak potrzeba, bo na pierwszy plan wyłaniają sie sprawy polityki, narodowościowe, sprawy  namawiania na dzielenie ludzi tych po lewej czy prawej stronie..
a ja stale sobie zadaje pytanie jak sie ma to do miłości bliźniego i szacunku?
Ech nawet juz nie chce sie zbytnio zagłębiać w to wszystko...
Lepiej spokojnie świętować to co mamy  w sercu...


Pojednani z Bogiem i ludźmi
budujemy  na nowo stajenkę
by siano pachniało powitaniem
nowego życia i ognia miłości

Biały opłatek złączył serca
kwitnie pokój i nadzieja...
Pod jemiołą całują się uczucia
dobroć świeci jasną gwiazdą

Lecz kiedy powróci zwyczajność
spod płaszcza ciepła
wyłoni sie instynkt drapieżnika
co chce zwyciężać bezlitośnie...

Oślepieni wiara w siebie
wznosimy na piedestał swój egoizm
A miłość po świecie chodzi
i cichutko puka do drzwi naszych serc....



brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz