piątek, 2 lutego 2018

tup tup do pracy 2011.10.26

26  pazdziernika
Wstałem  jakoś nie bardzo wyspany, tak ze najchętniej poleżałbym dalej ale  praca nie zając  nie poczeka na myśliwego. Kolejny dzień w pracy mnie czeka wiec już nic nie mówię tylko zapycham na te 12 godzin.Czas płynął nawet spokojnie choć na początku dnia kropiło lekko deszczem. Potem się z lekka ociepliło  ale mnie to nie pomogło zbyt wiele bo i tak spędzałem czas w pracy.Na szczęście nie było zbyt wielkiego nawału obowiązku i mogłem spokojnie spędzać ten czas.Po powrocie do domku   zająłem się obiadokolacja i  sprawdzaniem poczty internetowej.



         Zwijasz swoje żagle  
         i odpływasz z portu
         mówisz że czas  podążyć za ptakami 
         co uciekają przed jesienią
         W poszukiwaniu innego ciepła 
         i spokojnego luksusu w okół

                  Wolisz być królowa jednej nocy
                  noszoną z pietyzmem na rekach
                  niż codziennością na szarym płótnie
                  Chcesz być motylem na kwiatku 
                  niż ogrodowa róża 
                  bez możliwości bycia gdzie indziej...

         Uciekasz goniona wolnością
         jak przelotny wiatr 
         kradnąc liście uczuć...
         strasząc drzewa sroga nieprzystępna zima...

                  Kalkulujesz poczynania miłości
                  szukając zysku z pocałunków
                  lepiąc z plasteliny sztuczny raj
                  który można podeptać z byle powodu
                  po wypiciu gorzkiego piwa...

         Niebo szarzeje znudzone zapachem kroków
         Pozostawiasz nieład w pustym pokoju
         podeptane zdjęcia wspomnień
         i poszarpane oddechy serca

                  Szukasz na mapie kolejnej ciepłej tawerny
                  ogrodu z którego można zebrać ile się da
                  by potem znów odpłynąć..  
                  uciec przed sama sobą...

         Dokąd będziesz uciekać...
         jak duże jest morze i jak mocny jest wiatr
         czy nie boisz się 
         że kiedyś dotrzesz do wyspy
         która pochłonie Cie całą
         a potem wypluje  zdeptaną i niepotrzebna
         bez okrętu, żagli i bez żadnej przystani?.....



brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz