czwartek, 8 lutego 2018

tramwajowo 2012.08.16

16 sierpnia 2012
Czwartkowe  łapanie czasu nic nie daje, bo nawet nie chce mi się nic .  robię pranie i na tym koniec zajec. Potem jadę jeszcze na zakupy do hipermarketu.
Wieczorkiem zasiadam do mikrofonu radiowego i gram od 20-22

Tramwaj zadzwonił przyrznie
zapraszając na wspólny spacer
siadłaś naprzeciwko mnie
jak w restauracji bez stolika

W zaczarowanym świecie
stałaś się dla mnie książka
w której mogłem 
wyczytać Twą historię

W kąciku oka dostrzegłem łzę
namalowaną smutkiem dnia
myśli kreśliły nad Twoją głową
wspomnienia dawnych potyczek i ran

Drżenie rak mówiło o stresie
i nurtujących serce sprawach 
Z kieszeni wystawała biała flaga kapitulacji
i niechęć walki o życie

Kolejne strony pisane były szybko
zmęczeniem strachem westchnieniem
szanujesz czas spojrzeniem na zegarek
Kilka siwych włosów.....

... i tramwaj wypuścił Cię na ulice
pozostawiając mnie z niedoczytanym rozdziałem
Mogłem tylko w Twoja stronę 
rzucić przyjazne spojrzenie i uśmiech...

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz