17 sierpnia 2012
Wstaje rano i nie bardzo chce mi się cokolwiek, a już na pewno nie iść do pracy.
Pracuje te 12 godzin i liczę cicho że szybko mija.
Po jej zakończeniu szybko wracam do domu by grac na radio 20-22
Pokręciły się drogi życia
tych co stanęli obok mej ścieżki
jedni upadli w zapomnienie
inni znaleźli nie takie jak chcieli...
Są tacy co złapali
szczęście za nogi
i teraz się śmieją
nie poznając kolegów
W większości to ludzie szarzy,
ciułacze dobrych chwil
zmagający się z codziennością
i bezpośrednim spojrzeniem chytrego losu
niosą swoje bagaże doświadczeń
nie maja czasu na dawne przyjaźnie
Pokręciły się drogi innych
a może to moje nie są wcale takie proste?
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz