23 listopada 2012
Po nocnej zmianie udaje sie do łóżeczka w celu odespania dyżuru, bo kiedyś trzeba pospać troszkę. Potem wybieram sie do sklepu na małe zakupy,żeby mieć co jesc.
Dzień płynie spokojnie. Troszeńkę gram na kurniku, a potem zajmuje sie porządkami
Cicho kreślę list do Ciebie
takim zwyczajnym atramentem
Pochylam lekko w Twoim kierunku
litery co tęsknią za sercem
Pisze o głębi Twoich oczu
co sa jak niebo marzycielskie
jak jezioro w słońca nowiu
w którym bym sie wykąpał
Chce słyszeć jak w piersiach Twoich
śpiewa potok szczęścia
gdy nasze wargi spotykają sie
na brzegu pocałunku
Wołam do Ciebie moja rusałko
zapachem wszystkich kwiatów
Oplącz mnie swoimi ramionami
niechaj dostanę od szczęścia obłędu
W kopertę wkładam swoją tęsknotę
i serca okruchy szeptu
Chcę kochać się z Tobą
w namiętności po kolana choćby w deszczu....
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz