wstałem sobie spokojnie z łóżeczka i zabrałem sie za robienie porządków, potem jeszcze do zrobienia pranie. Byłem na małym spacerku ale było trochę chłodno. Pomaleńku zbliża sie zima i czuć ja juz w powietrzu.Po południu, po obiedzie, troszkę mnie zmogło i zdrzemnąłem się.Po przebudzeniu ruszyłem na nocna zmianę do pracy...
Czterolistna koniczyna
wyrwana ze szczęśliwego lata
pachnie wspomnieniami
choć zasuszona leży pod obrusem
Wykute wtedy słowa miłości
fruwają pod Twoim niebem
przeganiając jesienne liście
i zamiast nostalgii
przyklejają do serca uśmiech
Z kieszeni spodni wyjmujesz muszelki
co leżały na piaszczystej plaży
gdzie budowałaś swoje zamki
i falom powiedziałaś swe marzenia
Teraz przy sobie nosisz kasztanka
bo pasuje do Twoich oczu
jest tez maleńkim promykiem jesieni
i talizmanem na wietrzne dni
Jutro deszcz zagra na pianinie
preludium dla przemijania
Lecz Ty nie poddawaj się tej nucie
tylko napisz do mego serca list...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz