czwartek, 1 lutego 2018

szprocia 2011.09.23

23 września 2011
Wszystko pięknie gra jeśli człowiek się wyśpi, a ja coś dziś słabiutko. troszeczkę porządeczków  i drobnych zakupów. Potem po obiadku jadę do Małogoski  (Kotkowej) Tydzień temu pochowała swoja kotkę Fizię -  była chora na białaczkę,  dzwoniła do mnie wczoraj ze ma juz nową . Zatem trzeba ja zobaczyć.
Kotka okazała sie biało-bura  szczuplutka jest i ma strasznie długi nóżki. Chodzi jakby na szczudłach... A i imię dostała śmieszne "Szprocia" Jeszcze jest troszkę wystraszona, ale pomału sie oswaja. spaceruje sama po ogrodzi i ważne że wraca. choć druga kotka Mila jest o nią zazdrosna...
Miło zatem spędziłem owe popołudnie przy piwku i zapiekance ziemniaczano-jajecznej..

        Dzikie słowa urwały się z uwięzi
        mknąc do bram tęsknoty
        serce dusi się w swoim mieszkaniu
        chcę wyrwać się  do lotu

                Zerwać się z kagańca codzienności
                w przestworza wolne dla życia
                czuć w sobie ogień i wodę
                namalować na niebie uczuć tęcze

        Nie bać się  krzyku ulic
        i czasu w gonitwie przyszłości
        dotknąć raju i się rozpaść
        zaraz po skosztowaniu miłości...

brzdek......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz