czwartek, 1 lutego 2018

krok w kolejny dzień 2011.09.22

22 wrzesień 2011
małe wariactwo od samego rana Najpierw chwila na leżakowanie i odrabianie zaległości, a potem jade zaglądnąć do pracowni do pieca, okazuje sie że tym razem coś szwankował stycznik i  zaś trzeba by ło go podregulować.
Potem jeszcze  miałem kilka spraw do załatwienia na mieście i tak zleciało prawie połowa dnia. Wieczorkiem grałem na radio  od 20 do 22 realizując  zapotrzebowania słuchaczy na dobra muzyczkę.

       Ogrzej moje dłonie  bo zimę są
       brakuje w nich ciepła
       bo znają tylko  mrok
       liczą jasne gwiazdy
       i samotne kroki
       daj im ciepło by chciały żyć

              Otwórz moje oczy na ptaków śpiew
              one  zapomniały kolorów i blasku dnia
              Straciły nadzieje  w świata moc
              czuwały tylko
              nad potokiem samotnych łez

       Obudź ze snu milczenia wargi me
       co chowały się w ciszy
       zbierając tylko puste myśli  do koszyka
       czasem łapiąc tęsknotę
       za skrzydła westchnienia

              Utul moje zimne serce
              bo zapomniało do czego służy
              prócz pompowania krwi
              Pokaż jak pachnie wolność
              jak tańczy miłość
              niechaj zacznę żyć...
              niechaj dotknę raju...

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz