29 października 2011
Mogłem sobie dziś pozwolić na małe odpoczywanie. Zatem poleżałem sobie troszeczkę. Potem wybrałem sie na mały spacerek. Po powrocie okazało się ze odwiedziła nas siostra. Posiedziała chwile na internecie, sprawdzają c swoje konto na naszej klasie i szukając swoich znajomych.
Po południu byłem tez w Tesco na małych zakupach. Wieczorkiem natomiast oddałem się przyjemności oglądania telewizji.
Niestety nie trwało to zbyt długo bo musiałem kłaść się spać gdyż rano wstaje do pracy.
Wiem ze dziś śpimy godzinkę dłużej i właśnie dlatego chciałem dobrze i w pełni wykorzystać ten czas.
Zapatrzyłem się w Twe oczy błękitem malowane
czując jak wolność przestworzy mnie ogarnia
pozwalając dotknąć szczytów
i szumu młodych potoków
Zamyśliłem się nad pieśnią Twego serca
co przytulała się do moich ramion
kreśląc tęsknotą za ciepłem
różowy szept motyla
Rozpostarłem ramiona serdeczności
i poczułem jak lgnie do mnie ziemia
jak owija się wokół duszy
zapach kwiatów malin i zachodzącego słońca
I nie wiadomo kiedy
stałem się rozłożystym drzewem
pełnych rajskich jabłuszek
w którego ramionach znalazły schronienie
zwyczajne szare wróble
Ich niezwykłe radośnie ćwierkania
okazały się Twymi pocałunkami
moje serce sięgało nieba
i czułem ze jestem Twój.......
brzdek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz