piątek, 2 lutego 2018

spokojny dzień 2011.10.29

29 października 2011
Mogłem sobie dziś pozwolić na małe odpoczywanie. Zatem poleżałem sobie troszeczkę. Potem wybrałem sie na mały spacerek. Po powrocie okazało się ze odwiedziła nas siostra. Posiedziała chwile na internecie, sprawdzają c swoje konto na naszej klasie i  szukając swoich znajomych.
Po południu byłem tez w Tesco na małych zakupach. Wieczorkiem natomiast oddałem się przyjemności oglądania telewizji.
Niestety nie trwało to zbyt długo bo musiałem kłaść się spać  gdyż rano wstaje do pracy.
Wiem ze dziś śpimy godzinkę dłużej i właśnie dlatego  chciałem  dobrze i w pełni wykorzystać ten czas.

          Zapatrzyłem się w Twe oczy błękitem malowane
          czując jak wolność przestworzy mnie ogarnia
          pozwalając dotknąć szczytów
          i szumu  młodych potoków

                    Zamyśliłem się nad pieśnią Twego serca
                     co przytulała się do moich ramion
                    kreśląc tęsknotą za ciepłem
                    różowy szept motyla

          Rozpostarłem ramiona serdeczności
          i poczułem jak lgnie do mnie ziemia
          jak owija się wokół duszy
          zapach kwiatów malin i zachodzącego słońca

                    I nie wiadomo kiedy
                    stałem się  rozłożystym drzewem
                    pełnych rajskich jabłuszek
                    w którego ramionach znalazły schronienie
                    zwyczajne szare wróble

          Ich niezwykłe radośnie ćwierkania
          okazały się Twymi pocałunkami
          moje serce sięgało nieba
          i czułem ze jestem Twój.......

brzdek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz