26 listopada 2011.
Dziś zatem dzień porządków domowych. Odwiedziła nas ponownie siostra, załączyłem jej"pajączka" żeby mogła układać pasjansa" lubi bardzo tak zabijać czas. Miałem też kilka spraw do załatwienia na mieście.
Wieczorkiem usiadłem przy radiowym mikrofonie i prowadziłem audycje dla słuchaczy. Mam nadzieję ze się podobała bo pojawiło się dużo wpisów i sympatycznie mijał czas..
Topisz kolejną Marzannę
choć jeszcze zimy nie było
Lecz zrobisz dziś wszystko
by wreszcie przyszła wiosna
Ciągle czujesz szarość
i dziwaczny chłód dookoła
Twoje myśli brną w śniegu po kolana
wpatrzone w jesień duszy
Marzenia zwiędnięte trzymasz w wazonie
choć nie przypominają nawet róż
nie wierzysz już w gwiazdy szczęścia
ani we wróżenie z kart...
Szukasz czegoś w zapomnianym lesie
gdzie słowa giną w zgiełku ulicy
nie pomogą pytania i żal
i nawet wiosna nie zmieni ogrodu
Nie stanie się nic
jeśli nie posadzisz ziarenka nadziei
nie podlejesz go wiarą że coś wyrośnie
Lecz jeśli zakiełkuje
to może być nawet maj w środku zimy...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz