czwartek, 8 lutego 2018

i do domku 2012.08.12

 12 sierpnia 2012
Budzenie o 3.40 bo trzeba spakować wszystko i na dworzec o 4.40 odjazd do domu.
Jakos przeżywam te 15 godzin  w podroży
. Przysypiam, coś pisze i rozwiązuję sudoku i tak w kolo.
Do domu docieram  lekko zmęczony i myślę o tym by isc spać bo rano czeka mnie praca....

Zaróżowiło się życie 
od pocałunków kochanków
malinami zapachniał poranek
rozjaśniając niebo pożądania

Motyle roznoszą listy
napisane drobnym maczkiem
takie lubią czytać serca

w lekkim błękicie 
kąpią się marzenia
wysłuchując upojnej nocy
gdy księżyc grac będzie srebrne serenady

czerwienia się jabłka słodyczą
świerszcz czyta poematy
Czas pochylić sie nad swym sercem
i pozwolić mu się zakochać

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz