czwartek, 1 lutego 2018

przedwyborczo 2011.09.08

8 września 2011
Wstaje do pracy,Kiedy idę do pracy to ten czas działa mi lekko na nerwy.  nic się nie chce człowiekowi cały dzień
Do tego świadomość że w pracy spędzę całe 12 godzin nie napawa optymizmem.
Na szczęście dzień spokojny w miarę, przechodzi bez żadnych szaleństw i niespodziewanych  sytuacji.
o 20 po powrocie z pracy gram na radio - 2 godzinny audycji w rytmie lat 80-tych
Potem szybkie papu i równie prędko kładę się spać  bo jutro kolejna dniówka.

          Armia praworządnych polityków 
          znów startuje do wyborów 
          wędzi się kiełbasa wyborcza
          w swoim własnym sosie
          na sztandarach same cudne rozwiązania
          żeby uszczęśliwić wszystkich

                    oficjalne przemówienia o zrozumieniu człowieka
                    pochylanie się nad dolą ludu
                    tylko po to żeby ten
                    całował go po czterech literach

          Dręczyciele ludzkich sumień
          publiczni pasibrzuchy i obiboki
          chcą tylko występować przed kamerami
          i szerzyć zęby do wojenki
          o społeczną krwawice...

                    Kolejne te same głowy
                    w nowych garniturach stoją do kasy
                    po wypłatę za wierutne kłamstwa
                    i dobra rolę na scenie

          Niektórzy dostana nominacje do Oskara
          inni poczują się przegrani
          bo mniej kolesiów mają przy żłobie
          by się najeść i cieszyć się życiem...

                    Wyborcza ruletka trwa
                    Wszystkim obywatelom weźmie a tym lepszym da
                    Byśmy czuli się dobrze 
                    że spełniliśmy  ten zaszczytny obowiązek....

          Ciesząc się ze wygrali Ci 
          co więcej hulają  a mniej piją
           a moze na odwrót
          Kto jest za?, Kto się  wstrzymał, sprzeciwu nie widzę...

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz