8 września 2011
Wstaje do pracy,Kiedy idę do pracy to ten czas działa mi lekko na nerwy. nic się nie chce człowiekowi cały dzień
Do tego świadomość że w pracy spędzę całe 12 godzin nie napawa optymizmem.
Na szczęście dzień spokojny w miarę, przechodzi bez żadnych szaleństw i niespodziewanych sytuacji.
o 20 po powrocie z pracy gram na radio - 2 godzinny audycji w rytmie lat 80-tych
Potem szybkie papu i równie prędko kładę się spać bo jutro kolejna dniówka.
Armia praworządnych polityków
znów startuje do wyborów
wędzi się kiełbasa wyborcza
w swoim własnym sosie
na sztandarach same cudne rozwiązania
żeby uszczęśliwić wszystkich
oficjalne przemówienia o zrozumieniu człowieka
pochylanie się nad dolą ludu
tylko po to żeby ten
całował go po czterech literach
Dręczyciele ludzkich sumień
publiczni pasibrzuchy i obiboki
chcą tylko występować przed kamerami
i szerzyć zęby do wojenki
o społeczną krwawice...
Kolejne te same głowy
w nowych garniturach stoją do kasy
po wypłatę za wierutne kłamstwa
i dobra rolę na scenie
Niektórzy dostana nominacje do Oskara
inni poczują się przegrani
bo mniej kolesiów mają przy żłobie
by się najeść i cieszyć się życiem...
Wyborcza ruletka trwa
Wszystkim obywatelom weźmie a tym lepszym da
Byśmy czuli się dobrze
że spełniliśmy ten zaszczytny obowiązek....
Ciesząc się ze wygrali Ci
co więcej hulają a mniej piją
a moze na odwrót
Kto jest za?, Kto się wstrzymał, sprzeciwu nie widzę...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz