5 sierpnia 2012
Po krótkiej nocy budzik nie daje za wygraną i i tarmosi mnie do wstawania bo praca czeka, a scislej zmiennik.Wiem ze niedziela ale dzis moja zmiana wiec pracuje 12 godzin. Po powroce gram naRadiolatkach od 20-22
Przy zamyslonym oknie ze snow
budzimy sie co rano
zlepiajac układanke z marzen
ktora rozsypała się o switaniu
Układane słowa spisane w wiersz
gorace usta co zaspakajaja pragnienia
Pieszczota stesknionych ciał
co pachnie rajska piesnia
Serce cokrzyczy przezzamkniete oczy
Chwilo trwaj wiecznie
i rece co chca zatrzymac sen
w drzwiach co skrzypią jawą
Lecz budzik kat rzeczywistosci
rozrywa w strzepy nasz eden
zastepujac barwa rozczarowania
Szybkopijemy gorzka kawę
by wytrzezwiec z obłędu
do ktorego szybko chcemy wrócic...
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz