sobota, 17 lutego 2018

powrocik... 2012.12.6

6 grudnia 2012
Wstaje  spokojnie o jakiejś 8  potem ide na mały spacer do sklepu.Renata szykuje śniadanko i pijemy kawę. Potem gramy w remika i gadamy o rożnych sprawach. Około 12 jemy obiad a o 13.30 zbieram sie do autobusu  bo trzeba jechać do domku.Docieram na 17 i mogę na chwile sie położyć. o 20 Gram na Radiolatkach  przez dwie godzinki


Zamknięte w pudełku po krakersach
wspomnienia krzyczą z głodu
bo zapomniałaś wzdychać trochę
przeglądając ich korespondencje


Brakuje im Twych łez wzruszenia
i melancholijnych wieczorów
kiedy tańczysz słuchając starych płyt
poświęcając im deszczowy wieczór...


Zakurzone fotografie
i pożółkłe stare słowa
czekają na Twe utulenia od serca
i  słuchanie naszego oddechu


Czas kresli kolejne minuty życia
niezwykłe chwile gasną w pamięci
Nie bój się sięgać do pudełka
i ożywić na  nową swą młodość....


brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz