7 grudnia 2012
Wstaje rano bo dziś trzeba iść do pracy na 24 godziny bo stało sie to dlatego że muszę pozamieniać , by jutro mieć wolne bo przecież czeka mnie jutrzejsza impreza zakładowa która zaczyna sie o 17.00, a ja z grafiku mam nocna zmianę więc zamieniłem sie i ciągnę swoje,,
Wtulam się w błękit Twych ramion
w niewidzialna tęsknotę jutra
bo tak czuje się bezpiecznie
i mogę spokojnie spać...
słysząc Twój nocny oddech
wiem ze nie ginie ziemia
lecz kwitną majowe konwalie
otulone delikatnością piersi
Opowieści z głębi serca
splatają sie z mojego ciała drżeniem
łączą sie nasze wspólne sny
na parkiecie jaśminowej nocy
Bezpieczna przystań przywołuje fale westchnień
dzikie mewy wykrzykują nasza miłość
kolejny poranek budzi sie za rogiem
z uśmiechem patrzy na splatane ciała...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz