24 października 2011
Po powrocie z pracy marzyłem tylko o chwili snu zatem położyłem się spać. na jakieś 2 godzinki.Potem zabrałem sie za małe porządkowanie i była tez z wizyta siostra która ot tak przyjechała na pogaduchy. robiłem tez dzis małe pranie. Wieczorkiem tradycyjnie zabrałem sie za granie na radio od 20 -22 było sympatycznie i miło.
Gonisz słowa o nadziei
by spełniały się o poranku
by przynosiły jasne słońce
i wiarę w dobry dzień
Choć pierwsze przepychanki w pracy
przypominają o tym głośno
że otaczają Cię głodne sukcesu szczury
dla których liczy się swoje ego
Zaślepieni pozorna władzą
podgryzają innym linie życia
Kołowrotek wyższych wartości
miesza się z prawami rynku
Ktoś depcze wiarę i miłość
prawdę chowa pod dywan
chciwość i fałsz chowa za maska
nazywając się kreatywnym i rozwiniętym
Zgnieciona i poszarpana
szukasz swej godności
Nadzieja nie dotarła zdławiona przez tłum
Świat staje się nieprzyjazny dla człowieka
Kiedy zatrzyma się ziemia
by ludzie mogli oprzytomnieć
przetrzeć oczy, pochylić się nad sobą
i przestać tylko jeść i zacząć dawać...
brzdek..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz