piątek, 2 lutego 2018

poniedziałkowe chwile 2011.10.24

24 października 2011
Po powrocie z pracy marzyłem tylko o chwili snu zatem położyłem się spać.  na jakieś 2 godzinki.Potem zabrałem sie za małe porządkowanie i była tez  z wizyta siostra  która ot tak przyjechała na pogaduchy.  robiłem tez dzis małe pranie. Wieczorkiem tradycyjnie zabrałem sie za granie na radio od 20 -22 było sympatycznie i  miło.

       Gonisz słowa o nadziei
       by spełniały się  o poranku
       by przynosiły  jasne słońce
       i  wiarę w dobry dzień

              Choć pierwsze przepychanki w pracy 
              przypominają o tym  głośno
              że otaczają Cię głodne sukcesu szczury
              dla których liczy się swoje ego

       Zaślepieni pozorna władzą 
       podgryzają innym linie życia
       Kołowrotek wyższych wartości
       miesza się z prawami rynku

              Ktoś depcze wiarę i miłość
               prawdę chowa pod dywan
              chciwość i fałsz chowa za maska
              nazywając się kreatywnym i rozwiniętym

       Zgnieciona i poszarpana
       szukasz swej godności
       Nadzieja nie dotarła zdławiona przez tłum
       Świat staje się nieprzyjazny dla człowieka

              Kiedy zatrzyma się ziemia
               by ludzie  mogli oprzytomnieć
              przetrzeć oczy, pochylić się nad sobą
              i przestać tylko jeść i zacząć dawać...

brzdek..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz