poniedziałek, 5 lutego 2018

piatkiem... 2012.01.20

20 stycznia 2012
Na szczęście mam wolny dzień, choć najpierw muszę odespać  stracony czas w pracy,
Dziś mi się  nic nie chce  tylko bym spał i leżał, ale coś trzeba jeść więc jadę połazić po sklepach  i kupić coś dobrego.
Wieczorkiem oglądam jakieś dobre filmy.

Drugiemu człowiekowi prosto w oczy
malujesz ikonę fałszu
mówiąc że przedstawia ona
wyższe wartości
radzisz przed nią klękać

Każdego dnia znosisz bliskim
tych co padli w boju
przygnieceni Twą intrygą
jako triumfalny tort

Kochasz się łasić
do swego pana
i jak kotka przynosisz mu
umalowane szare myśli
lub głowy pokonanych na srebrnej tacy

Jesteś mistrzynią kamuflażu
udawanym śnieżnobiałym barankiem
Potrafisz schować szpony i kły
 wietrząc dobry interes

Z fałszywa pokora Ci do twarzy
uwydatnia kształty seksapilu
wabiąc kolejne ofiary
ślepej naiwności

Pytanie jak długo z dumą
 będziesz patrzeć na siebie w lustrze
Co zrobisz gdy inna kobieta 
będzie bardziej głaskana
lub gdy gwiazda krzywego świata wyblaknie
i zasłonią ja łzy krzywdy...

brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz