19 stycznia 2012
dziś jest małe zamieszanie, bo w domu robie sobie pranie, potem wyrzucam różne szpargały z szuflady i tak zajmuje się tym wszystkim po trochu.
Po obiedzie chwila snu która przygotowuje mnie do nocnej zmiany.
Kolejne korale tęsknoty
nawlekam na sznur pereł
by zabić czas moja miła
co został do spotkania z Tobą
Te czerwone kamyczki
to mego serca bicie
nucą pieśni radosne
pełne marzycielskich westchnień
błękitne jak niebo cekiny
przypominają Twe oczy
i chęć w nie patrzenia
podczas nagiej kąpieli w jeziorze
Są tez żółte jak piaski plaży
i ciepłe jak słońca promienie
niczym Twe pocałunki
Ja chce już biec do Ciebie
Fioletowe jak szum wiatru
co włosy Twoje rozwiewa
bursztynki co przytuleń sa czasem
i szeptów Twych myśli szczyptą
Te białe jednorodne jak pościel
co okrywa nasze ciała
zmieszane z blaskiem różu
w chwilach miłosnych uniesień
Tych koralików wiele jest
o różnorodnych kolorach
zawieszę Ci ten naszyjnik na szyji
wraz z serca mym oddechem....
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz