sobota, 10 lutego 2018

piatek... 2012.09.21

 21 września 2012
pierwszy dzień przechodzenia w jesień nie wygląda źle  słonko przyświeca, jest miło  wiec spaceruje troszeczkę , popołudniu robię pranie i nie martwcie się niczym.

Noc otwiera nam drzwi raju
w białej cichej pościeli
którą staje się dla nas
okrętem na morzu rozkoszy

Splatają się nasze ramiona
by rozgrzać nasze ciała
usta przenikają się wzajemnie
szeptacz kwiaty miłości

Serca bija szybko
i sztorm pragnień nas porywa
Mkną konie pożądania galopem
i gwiazd na niebie przybywa

Oddechy gnają gorące
w nieznane czeluście uniesień
Chwilo trwaj wiecznie
bo niebo jest coraz bliżej

I nagle wszystko zasypia
i morze ballady juz nuci
okręt jest zwyczajnym łozem
a my....
mgłą co unosi się i znika.....

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz