22 września 2012
Dzień dobry słonko - zawołałem budząc się do pracy. Troszkę ciężko mi dziś po mało wyspanej nocy
Na szczęście dzień popłynął spokojnie i nic wielkiego się nie działo wiec tez nie było szaleństwa.
Ciuteczke zmęczony wróciłem do domu ale że nie miałem nic do roboty to po kolacji udałem się w senną krainę...
Wzbija się w niebo biały motyl
moich tęskniących myśli
Chce frunąć do Ciebie
z moim słonecznym pocałunkiem
Po drodze zbiera kolory świata
i zapachy tańczących kwiatów
by smak mej miłości
rozpalał Twe zmysły
Niesie Ci tez zapach lasu
szept drzew zamyślonych
uśmiech słońca, krople deszczu
i piosenkę pasikonika
A kiedy pocałunek dotrze do Twych ust
delikatnością bladego poranka
rozkołyszą się dzwonki mego serca
malując na niebie szczęścia tęcze....
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz