sobota, 10 lutego 2018

i taka praca... 2012.09.22

 22 września 2012
Dzień dobry słonko - zawołałem  budząc się do pracy. Troszkę ciężko mi dziś  po mało wyspanej nocy
Na szczęście dzień popłynął spokojnie i nic wielkiego się nie działo  wiec tez nie było szaleństwa.
Ciuteczke zmęczony wróciłem do domu ale że nie miałem nic do roboty to po kolacji udałem się w senną krainę...

Wzbija się w niebo biały motyl
moich tęskniących myśli
Chce frunąć do Ciebie
z moim słonecznym pocałunkiem

Po drodze zbiera kolory świata
i zapachy tańczących kwiatów
by smak mej miłości
rozpalał Twe zmysły

Niesie Ci tez zapach lasu
szept drzew zamyślonych
uśmiech słońca, krople deszczu
i piosenkę pasikonika

A kiedy pocałunek dotrze do Twych ust
delikatnością bladego poranka
rozkołyszą się dzwonki mego serca
malując na niebie szczęścia tęcze....

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz