Pędzę do pracy choć nie bardzo mi się chce, pewnie dlatego ze nie spałem zbyt dobrze. W pracy dzień mija zwyczajnie bez większych awarii. choć cały czas mówią o jutrzejszym zebraniu z nowym kierownikiem.
Po pracy szybciutko biegam na autobus do domku. dziś bowiem o 20 jest radiowa audycja , gram 2 godzinki muzykę z lat 80-tych
Patrząc na zakurzony zegar
co ochrypłym głosem odmierza czas
słyszysz odgłosy kroków
ludzi którzy odeszli i nadal odchodzą....
Szelesty kartek z kalendarza
które strąca wiatr
każdego dnia gaszą świeczki
tym co chcą zakosztować raju....
Cisza przywołuje pamięć
odznaczonych za przyjaźń
Za dobroć i bliskość serca
kłaniasz się bohaterom swego życia
W Twojej duszy kwitną kwiaty
dla tych co służyli Ci dzielnie
dobra radą, poczęstunkiem obecności
i dawali schronienie przed codziennością
Wiesz ,że i Ty kiedyś
usłyszysz trąbkę do zmiany warty
staniesz w gotowości serca
by czuwać z towarzyszami broni
nad pochodniami tych
co jeszcze trwają przy życiu.....
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz