25 styczeń 2012
Nic specjalnego sie nie wydarza, oprócz codziennych zmagań. Około 16 jadę do Małgośki "kotkowej"
posiedzieć, porozmawiać o różnych rzeczach i tak, spotkać się, do dawno się nie widzieliśmy.
Czas u niej mija sympatycznie a kociaki sa miłe i się łaszą. Widać jak człowiek potrzebują w zimie trochę ciepła i czułości.
Białe brzozy i bure sosny
grają w lesie w szachy
piły drwali stawiają drzewom
rychłego mata bez możliwości obrony
Niebawem walce i koparki
wyrównają ścieżki lasu
Pobiegnie tędy autostrada
do zwycięstwa cywilizacji i postępu
Chciwość i żądze
wypędzą zwierzynę i śpiew ptaków
człowiek z duma przetnie wstęgę sukcesu
otwierając drogę do wolności
Powstaną fabryki robotników
i pastwiska dla ich stręczycieli
Kolejne zębatki maszyny rozwoju
spaskudzą czyjąś codzienność
Powstaną noclegownie dla dusz
izby skarbowe, banki z kontami
śmietniska i kolejne bloki luksusu
brat będzie okradał brata
Aż może wreszcie ktoś się zamyśli
i zrobi prawdziwy krok do przodu
zatrzyma durne zachowania człowieka
i pozwoli normalnie żyć ziemi
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz