poniedziałek, 19 lutego 2018

ot takie zamyślenie... 2012.12.22

22 grudnia 2012
No proszę dzień nadszedł kolejny mrozik -4 a ja jakoś jeszcze sie nie daje.  troszkę domowych spraw. Walcze też z komputerem brata bo kładę mu od nowa system bo sie coś zawiesza, pewnie jakieś wirusy czy coś koło teo. na dodatek ogarnia mnie jakaś niechciewajka czy coś podobnego.  Nie wiadomo czemu zaczynam sie zle czuć, może to jakeis przesilenie grudniowe czy jakos tak...


Budza się sny niepewne
pod rozpadająca sie szopa
która ugina sie lekko
pod naporem nieszczęść

Burze, susze, gradobicia
powodzie i pożary
i brak wiary w kolejny poranek
trzymają serce na uwięzi strachu

Skrzypi czas ze starości
patrząc jak los rozkłada karty
Mysz piszczy z biedy chowając się za miotłą
zmęczone oczy wypatrują słońca

Słowa zwiędły w drodze do nieba
gaśnie światełko wiary 
wśród sterty bólu i wspomnień
ciężko znaleźć źdźbło sianka nadziei...


brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz