piątek, 2 lutego 2018

ot takie środowanie... 2011.10.12

12 października 2011
Zaraz po nocnej zmianie jadę  do jednej pani , żeby  im ponaprawiać rożne rzeczy. Najpierw  oświetlenie w  kotłowni, a potem zabieram się za wymianę halogena  w lampie. Sęk w tym ze owa lampa wisi  na wysokości pietra w tzw "jaskółce" a  to oznacza że muszę wyjść przez trójkątne okienko i  stanąć na malutkim parapeciku zewnętrznym.  Mam małego stracha. ale obwiązuje się  solidnie sznurkiem  na pranie i  dookoła filarka między okienkami.  Dopiero wtedy udaje mi się jakoś wyj sc i stanąć na tym parapeciku.  Gospodyni i tak podtrzymuje mnie  za ten sznurek - w razie "W".  Udaje mi się jednak  założyć nowy żarnik. Potem zmieniam  jeszcze inna lampę i okazuje się że nie świeci  ta lampa między oknami.  Zatem powtórka z rozrywki ,  okazuje się ze styki zaśniedziały. Po oczyszczeniu styków zakładam ponownie, sprawdzam , teraz działa dobrze..
Wracam do domku i kładę sie spać, muszę odespać utracony w czasie  pracy czas.
Po południu zajmuje się przygotowaniem pokoju na przyjście fachowców, mają byc jutro do wymiany tego okna. Muszę zatem zrobić porządek i pookładać wszystko żeby mieli przejście.
 Na wieczór  zasiadam na chwile przed telewizorkiem żeby cos pooglądać...

       Piszesz tęsknotę na szarym drzewie
       które pamięta Twoje pierwsze pocałunki
       i cicho szeptane komplementy
       wraz z wyznaniami miłości....

              Tuląc się do białej kory brzozy
              wspominasz  chwile uniesień
              łzy szczęścia i spowiedzi żalu
              Przeklęty czas posunął się bardzo do przodu...

       Głaszczesz zamyślone gałęzie
       niczym ramiona Twoich sympatii
       Całujesz  kolorowe liście 
       delikatnie  niczym usta kochanków...

              Jesienna nostalgia rozczesuje Twe włosy
              chcesz tańczyć ze skrzydłami anioła
              znów czuć oddech miłości w piersiach...
              magię szczęścia na każdym kroku...

       Czas ukradł  Twoje  cudowne uniesienia
       pozostawiając tylko ich odbicia w pamięci
       Może kiedyś wrócą do Ciebie tamte wiosny
       Może znowu  na różowo zobaczysz świat...

              Nie zamykaj oczu marząc tylko
              Uwierz  ze cuda się zdarzają
              a miłość jest nieśmiertelna
               i nikt nie wie kiedy moze dotknąć człowieka....
 
brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz