czwartek, 1 lutego 2018

ot taki poniedziałek 2011.10.03

3 pażdziernika 2011
 Dziś pospałem troszeczkę dłużej, pewnie dlatego że  w nocy się budziłem, z powodu niespokojnych snów. Ale co mi tam przecież nigdzie się nie spieszę. Koło południa poszedłem z psem na spacer.
Po tym jak Oggi  zaginął  nie mieli żadnego psa, ale teraz wzięli  psa od Heleny.  Bo tam  jest małe dziecko  (drugie w drodze) i nie ma kto się nim zajmować. Z reszta dokładnie to ja nie wiem.
 Jerry - bo tak się zwie to bardzo ładny haski  i ma już ponad 5 lat ale jest dobry i łagodny.
Co  prawda jest troszeczkę leniwy, ale moze się wyrobi.
Potem spacerowałem po Lęborku, zrobiłem zakupy i tyle. Po obiadku coś mnie jeszcze zmogło i podrzemałem troszkę. Może i dobrze bo rano o 4.30 mam pociąg  do Krakowa. Wieczorkiem pakowanie i oglądanie filmu  "Dzień w którym zatrzymała się ziemia".

            Zasznurowane słowa  
            chowają się w Tobie
            z obawy przed wrogością świata
            który ostrzy na Ciebie szabelkę

                        Stoisz z boku by nie przeszkadzać
                        w reku trzymasz mądrości klucz
                        choć tu nie ma pólek
                        na uczone książki
                        
            Licza się znajomości
            i czyjeś plecy wygodne do promocji
            protegowani zausznicy
            liczą się bardziej  niż prawdziwie żyjący

                        Wyścig szczurów trwa
                        nagrodą jest bezpieczny  stołek
                        walczyć bez zasad słuszności
                        trzeba być większą świnią od innych

            Laur świata pachnie sławą
            pieniądze rozweselają serce
            lecz i tak każdy dostanie co jego
            pocałunek poczciwej śmierci....

brzdęk....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz